Pierwszy serwis internetowy o Cleveland Cavaliers w Polsce
Menu
» Wiadomość:

» Noc trójek w Cleveland, Clippers bez szans!
Trójkowe rekordy padały dzisiejszego wieczoru w Cleveland, ale co najważniejsze miejscowi Cavaliers odnieśli swoje ósme zwycięstwo z rzędu, pokonując Los Angeles Clippers 114:89 i tym samym w świetnym stylu rozpoczęli serię siedmiu kolejnych spotkań na własnym parkiecie.

Cavaliers eksplodowali już w pierwszej kwarcie, być może jednej z najlepszych w historii klubu. Podopieczni Mike'a Browna zdobyli w niej aż 46 punktów, z czego 33 po samych trafieniach zza łuku, których jak nietrudno obliczyć, zapisali aż 11!

W połowie drugiej odsłony prowadzenie gospodarzy wynosiło już nawet 31 oczek. Do przerwy różnica ta zmniejszyła się co prawda o trzy punkty, ale wciąż była bardzo wysoka, co niestety rozluźniło stronę dominującą w późniejszej fazie spotkania, ale nie na tyle, by ta dała sobie wyrwać zwycięstwo.

Cavaliers mieli problemy z mobilizacją w trzeciej kwarcie i po szalonych pierwszych 24 minutach znacznie zwolnili tempo. Clippers wykorzystali ten fakt, zaliczyli uciekiniera 12-0 i co by nie powiedzieć zrobili jeszcze z tego mecz albo inaczej: uratowali swój honor.

Clippers w czwartej kwarcie zdołali skrócić prowadzenie do 11 punktów, ale James i Shaquille O'Neal zareagowali w porę, dorzucili kilka trafień bez odpowiedzi rywala, a przez to nie pozostawili już żadnych złudzeń i rozstrzygnęli spotkanie bez zbędnej dramaturgii.



Skrót | Statystyki | Zdjęcia | Download



Recap: Kiedy LeBron James trafił swoją czwartą trójkę w pierwszej kwarcie - z 9 metrów - trener Los Angeles Clippers usiadł cicho na swoim krzesełku, a kibicie zgromadzeni w hali zaczęli szaleć. Dunleavy i jego podopieczni niewiele mogli poradzić na to, co wyczyniali Cleveland Cavaliers podczas niedzielnego spotkania.

James rzucił połowę z 46 punktów Cleveland w pierwszej kwarcie a Cavaliers wyrównali rekord NBA, trafiając jedenastokrotnie zza łuku w pierwszych 12 minutach gry a jednocześnie zgarnęli ósme kolejne zwycięstwo.

Cały spektakl zadziwił szkoleniowca Clippers

"Jestem gotów postawić pieniądze, że jeśli zostawiłbym ich w pustej hali bez jakiegokolwiek krycia, nie trafiliby znów 11 z 13 rzutów z tych samych pozycji. W pierwszej kwarcie trafiali rzuty, których w trakcie swojego 30-letniego pobytu w NBA w wykonaniu żadnej innej drużyny jeszcze nie widziałem." - stwierdził.

16 trójek, jakie Cavaliers trafili w całym meczu to tylko jedna mniej od klubowego rekordu (17). Natomiast 46 oczek w jednej kwarcie to wyrównanie najwyższej zdobyczy punktowej w 12 minutach gry w dziejach klubu.

Liderem jak zwykle był James. LBJ trafił swoje pierwsze siedem rzutów a z parkietu schodził, mając na koncie 32 punkty i 11 asyst. Gdy lider Winno-Złotych złapał wiatr w żagle zaczął rzucać z coraz dalszych odległości. Był po prostu na fali i nikt nie mógł go zatrzymać czy to z 10, 9 czy 7 metrów.

Cavaliers przed drugą kwartą mieli 26 punktów przewagi.

"Nie da się tego opisać. Czasami po prostu to się zdarza, zawodnik wpada w tą "inną strefę". Wtedy czujesz, że każdy rzut jaki oddajesz znajdzie się w koszu." - skomentował LeBron.

Każdy. Na przykład w drugiej kwarcie do kosza szczęśliwie wpadła piłka, którą Jamario Moon najprawdopodobniej chciał odgrywać do Andersona Varejao. Andy z ławki zaliczył 11 punktów i 7 zbiórek.

Wszystkie trójki w pierwszej kwarcie były dobrze wypracowane - czy to po podaniach Shaqa spod kosza czy LeBrona po podwojeniach. Cavs ze stanu 9-7 w nieco ponad 3 minuty szybko objęli lead 30 do 11. Trafili w niej 16 z 21 oddanych rzutów.

Bardon Davis zdobył 30 punktów dla gości. Clippers przegrali czwarty mecz z rzędu i w trakcie ośmiomeczowej wyjazdowej trasy liczą liczą bilans 1-5. Znów musieli sobie radzić bez Chrisa Kamana (kostka). Pod jego nieobecność 11 punktów zdobył DeAndre Jordan. 12 dołożył obrońca, Eric Gordon.

W winno-złotych szeegach z double-double obok Jamesa mógł cieszyć się Shaq (16 punktów, 12 zbiórek). 14 punktów doliczył Daniel Gibson a dwa mniej z ławki dodał Jawad Williams.

"Mam wokół siebie najlepszych strzelców w tej grze. To było coś. Naprawdę imponująca pierwsza kwarta w naszym wykonaniu." - ocenił Big Daddy.

W drugiej kwarcie prowadzenie wzrosło do 31 punktów, lecz na niespełna siedem minut przed końcem meczu zmalało do 11 (92:81). Wtedy Cavs odpowiedzieli dwoma wsadami Shaqa i jednym ze strony Jamesa czym zgasili jakiekolwiek nadzieje Clippers na powrót.

Trener Mike Brown był zadowolony ze strzeleckiej postawy zespołu w pierwszej kwarcie, ale jeszcze większe wrażenie zrobił na nim leadership Jamesa, który podczas timeoutów w drugiej połowie zbierał wszystkich zawodników do kupy i uświadamiał, że muszą walczyć do końca i nie pozwolić na utratę wypracowanego prowadzenia.

"Daliśmy się nieco temu spotkaniu wyślizgnąć spod kontroli, ale, gdy to zrozumieliśmy , nie musiałem wiele mówić. Wygrana jest świetna, ale dla mnie najbardziej ekscytujące było posłuchanie tego, co chłopcy mówili sobie w kole. Na mojej głowie aż podniosły się włoski."



Kolejne spotkanie, pierwsze w lutym Cavaliers rozegrają już we wtorek - ponownie w "Q Arena" - z Grizzlies, którym bez wątpienia będą chcieli zrewanżować się za grudniową porażkę w Memphis. Podopieczni szkoleniowca Mike'a Browna zakończyli styczeń bilansem 12 zwycięstw i 3. porażek.

Źródło: AP 

 Dodał: maredbor; 01.02.2010, 02:32
» Komentarze:
Autor: adasz; 01.02.2010, 02:36

Pańszczyzna za dziś odrobiona, idziemy dalej
Autor: Robin; 01.02.2010, 02:36

imponująca pierwsza kwarta potem już jakby nudniej no i w 4 podciągnęli wynik żeby to jakoś wyglądało
Brawo Cleveland!
Autor: RasT; 01.02.2010, 08:07

1q przesadzila o losach spotkania a kolejne 3 to juz takie granie zeby sie nie "spocic" mogl mike dac wiecej czasu rezerwie zeby sobie pograla mysle wynik moglby byc wiekszy ale wazny jest win dlatego next please
Autor: ja23; 01.02.2010, 15:56

No i 8 wygrana z rzedu! Clippers bez szans w tym meczu!
LeBron kolejne dobre spotkanie a wgl te jego rzuty za 3 bajka. Prawdziwy lider 32pkt 11as BRAWO!
Autor: krisss; 01.02.2010, 16:13

Swietne zwyciestwo ... a te rzuty Brona za 3- poezja ;D Dobry recap panowie GOO CAVS !!!


Serwis Cavs.e-nba.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy!
Zastrzega sobie jednak prawo do ich edycji, kasowania, a także banowania ich autorów.

Playoffs 2010



Liderzy - Sezon 2010/2011

Punkty na mecz Zbiórki na mecz
A.Jamison00.00 A.Varejao00.00
M.Williams00.00 A.Jamison00.00
J.J. Hickson00.00 L.Powe00.00

Asysty na mecz Przechwyty na mecz
M.Williams00.00 A.Parker00.00
D.Gibson00.00 M.Williams00.00
R.Sessions00.00 A.Varejao00.00

Bloki na mecz Skuteczność z gry
L.Powe00.00 J.J. Hickson00.00
A.Varejao00.00 A.Varejao00.00
J.Moon00.00 A.Jamison00.00

Copyright 2005-2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest integralną częścią serwisu E-NBA.pl. Design by Kily.